Piszemy o praca, wyspy oraz Wielka Brytania i zatrudnienie
Dodano: 2011-07-23 18:48:44

Na Wyspach Brytyjskich przybywa Polaków, którzy przyczyniają się do wzrostu brytyjskiego PKB. Suma odprowadzanych przez nich składek od wynagrodzeń przewyższa już łączną kwotę zasiłków wypłacanych tam Polakom. Maleje także liczba transferów zagranicznych wynagrodzeń przesyłanych do Polski, bo coraz więcej osób ma na tyle ustabilizowaną sytuację zawodową, że może sobie pozwolić na sprowadzenie całej rodziny.
Najnowsze, nieupublicznione jeszcze dane GUS (będą podane do publicznej wiadomości dopiero we wrześniu 2011r.), wskazują na ich drastyczny spadek. Trend taki potwierdzają również dotychczasowe statystyki bilansu płatniczego NBP za 2010 r. Suma transferów z zagranicznych wynagrodzeń Polaków spadła - z 700 mln euro w I kw. 2009 r. do 602 mln euro w IV kw. 2010 r. Zjawisko to nie pozostanie bez wpływu na polskie PKB.
Wracają, czy nie wracają?
Najbardziej kompletnym badaniem dotyczącym skali emigracji zarobkowych Polaków będzie raport z zakończonego w czerwcu narodowego spisu powszechnego. Główny Urząd Statystyczny, wykonawca badania, zapowiada, że jego wyniki udostępni najwcześniej w listopadzie 2011r. Do tego czasu głównym źródłem informacji o skali wyjazdów zarobkowych Polaków pozostaje Rocznik Demograficzny GUS za 2009 r. (publikacji za 2010 r. jeszcze nie ma) oraz kwartalne Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL). Oba badania wskazują na silną tendencję spadkową wyjazdów zarobkowych. Z rocznika wynika bowiem, że liczba Polaków przebywających zagranicą powyżej trzech miesięcy spadła z 88,3 tys. w 2008 r. do 68,8 tys. w roku 2009 r. Z kolei BAEL pokazuje, że emigracja z Polski na pobyt czasowy (powyżej 3 miesięcy) w 2009 r. wynosiła 1 mln 870 tys. osób i była o 340 tys. mniejsza, niż rok wcześniej. Niektóre ośrodki analityczne, również GUS, informują o nasilających się powrotach do kraju.
Eksperci zalecają jednak daleko idącą ostrożność w interpretowaniu tych danych, bo skala niedoszacowania liczby emigrantów może być bardzo duża.
Prof. Krystyna Iglicka z Centrum Stosunków Międzynarodowych, w swoim najnowszym raporcie "Migracje długookresowe i osiedleńcze z Polski po 2004 r. - przykład Wielkiej Brytanii. Wyzwania dla statystyki i demografii państwa" podkreśla, że uznawane za najbardziej reprezentatywne w Polsce badanie BAEL, nie odzwierciedla skali zjawiska emigracji. Oprócz tego, że próba gospodarstw w domowych objętych tym badaniem jest zbyt mała do badania migracji zagranicznych, to badanie to nie obejmuje wszystkich grup migrantów, np. osób, które wyemigrowały z całymi rodzinami, a także osób, które przed wyjazdem tworzyły jednoosobowe gospodarstwa i mieszkały samodzielnie. A ponieważ migracje poakcesyjne dotyczyły głównie ludzi młodych, to właśnie dlatego skala niedoszacowania może być bardzo duża.
To był artykuł o:
Mamy nadzieję, że okazał się przydatny!
Dodane przez: Krysia
dokładnie. jak w piosence. a o wyspy nawet nie myślę!
Dodane przez: Karakan
Ja myślę, że warto zmienić redaktora głównego, bo te komentarze są zbyteczne i nic nie wprowadzają do treści.
Dodane przez: Albert
nie, nie godzę się!
Dodane przez: Anonimowy
zróbmy tak, żeby nie było niczego. nie myśl, że to żart, jesteśmy poważni
Dodane przez: Zosia77
ZGADZAM SIĘ W 100% a nawet w 200%