Piszemy o praca, Hiszpania oraz zatrudnienie i problem
Dodano: 2011-07-23 17:59:52

Od 2008 roku liczba pracujących w Hiszpanii zmniejszyła się o 2 mln osób, a stopa bezrobocia wzrosła z 9 do ponad 20 proc. i dwukrotnie przewyższa średnią w strefie euro. Redukcja zatrudnienia w Hiszpanii w latach 2008-2010 odpowiada aż za 75 proc. całkowitego wzrostu liczby bezrobotnych w całej strefie euro. Powyższe dane prowadzą do prostego pytania: dlaczego ostatni kryzys spowodował w Hiszpanii tak silny wzrost bezrobocia i co zrobić, aby je znacząco i trwale obniżyć.
Doświadczenia wielu krajów i wyniki licznych badań porównawczych wskazują, że większość międzynarodowych różnic w poziomie bezrobocia strukturalnego i poziomu zatrudnienia wyjaśniają czynniki instytucjonalne warunkujące elastyczność rynku pracy oraz siła i charakter wstrząsów, których doświadczają poszczególne gospodarki (np. Blanchard, Wolfers, 2000). Wspomniane czynniki instytucjonalne, to wszelkie regulacje prawne, które określają siłę bodźców przedsiębiorców do tworzenia nowych miejsc pracy (m.in. poziom klina podatkowego, stopień prawnej ochrony zatrudnienia, system negocjacji płacowych) oraz osób zdolnych do pracy (głównie dostępność, wysokość i okres pobierania zasiłków dla bezrobotnych lub innych świadczeń socjalnych).
Analiza ostatnich zmian na hiszpańskim rynku pracy pokazuje, że wysoki wzrost bezrobocia w Hiszpanii wynika z charakteru wstrząsu, jakiego doświadczył ten kraj po 2007 r. oraz z kształtu instytucji rynku pracy, które znacząco hamują wzrost zatrudnienia.
Impulsem, który rozpoczął masowe zwolnienia w Hiszpanii było pękniecie bańki cenowej na rynku nieruchomości. W latach 2002-2007 realne ceny mieszkań w tym kraju wzrosły o 60 proc., dwukrotnie więcej niż np. w Stanach Zjednoczonych. W latach 2008 - 2010 realne ceny nieruchomości spadły z kolei o 15 proc. Głównymi przyczynami powstania bańki na rynku nieruchomości była ekspansja kredytowa stymulowana przez relatywnie niskie - biorąc pod uwagę tempo rozwoju gospodarczego i narastanie cen aktywów w Hiszpanii - stopy procentowe EBC oraz rządowy program dopłat do rat dla osób zaciągających kredyty hipoteczne. Skutkiem załamanie cen mieszkań w latach 2008 -2010 była redukcja zatrudnienia w budownictwie aż o 45 proc., czyli o ponad 1 mln osób. Co druga osoba, która w tych latach straciła pracę w Hiszpanii była wcześniej zatrudniona w budownictwie.
Duży wpływ na ponadprzeciętnie wysoki wzrost stopy bezrobocia w Hiszpanii w latach 2008-2010 w porównaniu do pozostałych państw strefy euro miało to, że głównym źródłem recesji w Hiszpanii było pęknięcie bańki cenowej na rynku nieruchomości, a nie np. załamanie eksportu (jak miało to miejsce w Niemczech). Znaczący i trwały spadek cen mieszkań wymusił silną redukcję zatrudnienia w budownictwie. Sposobem na uniknięcie bezrobocia dla osób, które utraciły pracę w tym sektorze nie była poprawa koniunktury na rynku nieruchomości, na którą nie można było szybko liczyć, ale znalezienie pracy w innych sektorach. Zmiana miejsca pracy wymaga jednak nie tylko zdobycia nowych kwalifikacji przez pracownika, ale przede wszystkim pracodawcy, który będzie skłonny go zatrudnić. Jest to szczególnie trudne w gospodarkach, które cechuje niska elastyczność prawa pracy.
To był artykuł o:
Mamy nadzieję, że okazał się przydatny!
Dodane przez: Beata
Po raz kolejny czytam o problem, powoli zaczynam mieć dość!
Dodane przez: Monia
nie, nie godzę się!
Dodane przez: Karakan
Ja myślę, że warto zmienić redaktora głównego, bo te komentarze są zbyteczne i nic nie wprowadzają do treści.
Dodane przez: Anonimowy
dobrze, że nie boicie się mówić o Hiszpania, naga prawda nas wyzwoli!
Dodane przez: Jakub
ZGADZAM SIĘ W 100% a nawet w 200%