Piszemy o praca, pogoda oraz pracownik i zatrudnienie
Z raportu "Prognoza dla strefy Euro" przygotowanego przez firmę doradczą Ernst & Young wynika, że racjonalna restrukturyzacja długu Grecji i udzielenie jej pomocy w utrzymaniu płynności nie powi... (czytaj więcej)
W piątek po godz. 17 za szwajcarskiego franka płacono 3,40 zł, wobec 3,35 zł przed południem. Jak wskazali eksperci, osłabienie złotego to skutek realizacji zysków przez inwestorów oraz "sła... (czytaj więcej)
Komisja Europejska zbadała efektywność polityki wobec małych i średnich firm. Zakłada ona m.in. dostosowywanie regulacji do potrzeb MSP, ułatwienia w przetargach, walkę z opóźnieniami w pła... (czytaj więcej)
Dodano: 2011-07-23 22:43:53

W upalne dni pracownicy nie muszą z własnej kieszeni płacić za zimne napoje - zapewnia je bowiem pracodawca. Osobom pracującym na otwartej przestrzeni napoje przysługują, gdy słupek rtęci przekracza 25 kresek. Natomiast w biurze pracownicy napiją się na koszt pracodawcy przy temperaturze powyżej 28 stopni. Zimne napoje (przepisy nie precyzują, czy ma to być woda mineralna, sok czy też cola) muszą być dostępne przez cały dzień. Oznacza to, że pracodawca nie może ich dostarczać "wybiórczo", przykładowo co 2 lub 3 godziny.
Pracujący Polacy muszą być chronieni nie tylko przed odwodnieniem, ale również przed nadmiernym nasłonecznieniem. Dlatego okna w biurach powinny być zakryte roletami lub żaluzjami, czasem stosuje się także malowanie szyb specjalną farbą. Ponadto pracodawca może (ale nie musi) zainstalować w biurze klimatyzację lub urządzenia do wentylacji (np. popularne elektryczne wiatraki). Jest to jednak jedynie jego dobra wola. Warto również zaznaczyć, że jeśli dzięki klimatyzacji temperatura w pomieszczeniu spada poniżej 28 stopni, to szef nie musi już zapewniać podwładnym zimnych napojów.
Dobrym sposobem na złagodzenie niedogodności związanych z pracą w upalne dni jest po prostu szybsze odesłanie pracowników do domu. Zamiast krótszych godzin pracy szef może ustanowić dodatkowe przerwy w pracy w czasie najwyższych temperatur. Są to tzw. przerwy regeneracyjne. Nikt jednak nie może go do tego zmusić - jest to wyłącznie jego własna decyzja. Główny Inspektor Pracy i Minister Pracy i Polityki Społecznej mogą tylko apelować do pracodawców o skrócenie czasu pracy podczas upałów. Co ważne, Polacy nie muszą odpracowywać krótszych "dniówek". Nie zmienia się także wysokość wypłaty na koncie.
Dobrym sposobem na walkę z upałami jest odpoczynek w tzw. pokojach relaksacyjnych. W ramach relaksu pracownicy mogą poleżeć na wygodnej kanapie, poczytać gazetę czy obejrzeć telewizję i mają do tego prawo nie tylko w letnie upały - mogą tak wypoczywać w każdej porze roku.
To był artykuł o:
Mamy nadzieję, że okazał się przydatny!
Dodane przez: Beata
Po raz kolejny czytam o przedsiębiorca, powoli zaczynam mieć dość!
Dodane przez: Monia
nie, nie godzę się!
Dodane przez: Karakan
Ja myślę, że warto zmienić redaktora głównego, bo te komentarze są zbyteczne i nic nie wprowadzają do treści.
Dodane przez: Anonimowy
dobrze, że nie boicie się mówić o firma, naga prawda nas wyzwoli!
Dodane przez: Jakub
ZGADZAM SIĘ W 100% a nawet w 200%