Piszemy o motoryzacja, auta oraz polska i samochód
Z raportu "Prognoza dla strefy Euro" przygotowanego przez firmę doradczą Ernst & Young wynika, że racjonalna restrukturyzacja długu Grecji i udzielenie jej pomocy w utrzymaniu płynności nie powi... (czytaj więcej)
Jeszcze nim na plac Syntagma w Atenach wyszli rozwścieczeni koniecznością cięć i oszczędzania Grecy, swój centralny plac Puerta del Sol w Madrycie okupowali przez wiele dni Hiszpanie. Narzekali... (czytaj więcej)
Komisja Europejska zbadała efektywność polityki wobec małych i średnich firm. Zakłada ona m.in. dostosowywanie regulacji do potrzeb MSP, ułatwienia w przetargach, walkę z opóźnieniami w pła... (czytaj więcej)
Dodano: 2011-07-23 17:05:27
Niektóre z nich mogły posłużyć do legalizacji kradzionych aut - stwierdza "Dziennik Polski".
Polacy jak ognia unikają wyrejestrowywania wycofywanych z ruchu aut. Co rok przybywa ok. 1,5 mln zarejestrowanych pojazdów, ale w tym samym czasie do formalnego wyrejestrowania zgłasza się ledwie ok. 200 tys. Szacuje się, że w urzędach znajduje się nawet kilka milionów nieaktualnych rejestracji.
Według danych ubezpieczycieli, w maju było ok. 17 mln obowiązkowych polis OC wydanych dla pojazdów. Ze statystyk MSWiA wynika z kolei, że liczba zarejestrowanych aut osobowych i ciężarowych znacznie przekraczała 20 mln. Do tego należy doliczyć inne zarejestrowane pojazdy, m.in. przyczepy, naczepy, ciągniki, motocykle.
Adam Małyszko, prezes Stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów, nie ma wątpliwości, że obecny system ewidencji pojazdów sprzyja nadużyciom. "Z moich szacunków wynika, że ledwie kilka procent z tych kilku milionów zarejestrowanych i nieubezpieczonych aut wciąż rdzewieje na parkingach i w garażach. Reszta - choć figuruje w ewidencji - po prostu nie istnieje" - mówi.
Niektóre pojazdy-widma mogły posłużyć do legalizacji kradzionych aut, inne pozostają na papierze, choć już dawno wymontowano z nich wszystko, co miało jakąkolwiek wartość, a resztę pocięto na złom. Jeszcze inne, choć tych jest stosunkowo niewiele, stoją i niszczeją na osiedlowych parkingach i prywatnych posesjach.
Jak podkreśla dziennik, obowiązujące przepisy zezwalają właścicielom starych aut na omijanie standardowej procedury złomowania.
To był artykuł o:
Mamy nadzieję, że okazał się przydatny!
Dodane przez: Albert
nie, nie godzę się!
Dodane przez: Zosia77
ZGADZAM SIĘ W 100% a nawet w 200%