Piszemy o Rosja, biznes oraz kryzys i ropa
Kryzys w strefie euro sprawił, że w Europie wzrosły nadzieje na większe zaangażowanie chińskiego kapitału, który może przyczynić się do złagodzenia problemu zadłużenia. Bardzo wyraźnie ... (czytaj więcej)
Z zadłużeniem nie przekraczającym 10 procent PKB i pół bilionem dolarów w rezerwach, Rosja ma bilans, którego zmagające się z kryzysem dłużnym Stany Zjednoczone i Europa mogą jej tylko poz... (czytaj więcej)
Ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan Jeremi Mordasewicz o środowym badaniu koniunktury NBP, w którym zaznaczono, że w drugim kwartale sytuacja w sektorze przedsiębiorstw ... (czytaj więcej)
Komisja Europejska zbadała efektywność polityki wobec małych i średnich firm. Zakłada ona m.in. dostosowywanie regulacji do potrzeb MSP, ułatwienia w przetargach, walkę z opóźnieniami w pła... (czytaj więcej)
Dodano: 2011-07-24 00:43:44

Jednak bliższa analiza najnowszego planu fiskalnego Ministra Finansów, Aleksieja Kudrina, ujawnia dwie obawy: stawia on, że ceny ropy pozostaną wysokie przez lata, a nawet jeżeli ma rację, tempo konsolidacji fiskalnej znacząco osłabnie.
Według jego własnych szacunków budżet zbilansuje się tylko pod warunkiem, że ropa w przyszłym roku będzie kosztowała 125 dolarów za baryłkę. Pokazuje to wpływ globalnego krachu na finanse publiczne, który położył kres latom nadwyżek generowanych przy znacznie niższych cenach ropy.
Kudrin zdołał utrzymać projektowany deficyt poniżej trzech procent PKB w trzyletnim horyzoncie budżetowym jedynie poprzez podniesienie prognozowanej ceny ropy do ponad 90 dolarów z przewidywanych wcześniej około 80.
Nawet wówczas strategia fiskalna rezygnuje z wcześniejszego celu zbilansowania budżetu do 2015 roku. Po odliczeniu przychodów energetycznych – które stanowią prawie połowę wpływów podatkowych – deficyt utrzyma się powyżej 10 procent PKB.
“Biorąc pod uwagę bardzo wysoką prognozę cen ropy, powolna konsolidacja fiskalna jest rozczarowująca”, powiedział Iwan Czarkow, główny ekonomista w Renaissance Capital. „Uzależnienie budżetu od cen ropy zwiększyło się dramatycznie”.
“To krok w tył”, zgadza się Edward Parker, analityk Fitch Ratings w Londynie. Największym zagrożeniem dla Rosji pozostaje „gwałtowny i trwały” spadek cen ropy.
Szacując oględnie, spadek ceny ropy o 10 dolarów przełoży się na wzrost deficytu o jeden punkt procentowy w kraju który największym producentem ropy i gazu na świecie.
„Przy 95 dolarach wszyscy są szczęśliwi”, powiedział Siergiej Guriew, rektor moskiewskiej Nowej Szkoły Ekonomicznej. „Jednak przy 70 dolarach koszty pożyczkowe stają się dotkliwe zarówno dla firm jak i dla rządu”.
Po stronie wydatkowej rząd związał sobie ręce podnosząc nakłady na emerytury i zwiększając transfery budżetowe z 1,5 procent PKB w 2008 roku do 5,2 procent w 2010, napisał w niedawnym raporcie Jewsiej Gurwicz, szef Economic Expert Group.
Rekompensująca to podwyżka podatków od wynagrodzeń zostanie częściowo wycofana w przyszłym roku na polecenie Prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, który w marcu przyszłego roku będzie się prawdopodobnie ubiegał o drugą kadencję, jeżeli Premier Władimir Putin nie zechce wrócić na najwyższe stanowisko w państwie.
To rozszerzy największą pozycję budżetową, czyli wydatki socjalne. W 2012 roku wzrosną one o 20 procent, do 3,8 biliona rubli (135 miliardów dolarów), stanowiąc 31 procent wydatków federalnych.
Ujmując rzecz inaczej, Rosja wyda cztery piąte swoich przychodów energetycznych na cele socjalne. Koszty systemu emerytalnego, jeżeli nie zostanie on zreformowany, mogą „całkowicie podkopać stabilność systemu budżetowego”, napisał Gurwicz.
Kudrin zaprezentuje swój budżet w parlamencie na jesieni.
Nawet jeżeli te koszty są możliwe do udźwignięcia przy optymistycznym zapatrywaniu na ceny ropy, staną się trudne do utrzymania na wypadek gwałtownego i trwałego spadku cen ropy z powodu sztywnych zobowiązań będących w istocie pochodnymi ceny ropy.
Głównymi jest zadłużenie dużych, kontrolowanych przez państwo firm, takich jak wielkie koncerny energetyczne Gazprom i Rosneft i banki, Sberbank i VTB.
Ekonomiści Deutsche Banku szacują, że wstrząs sztywnych zobowiązań spowodowanych przez takie “quasi-suwerenne” podmioty mógłby do 2020 roku zwiększyć narodowe zadłużenie Rosji o 10 punktów procentowych.
To zwiększyłoby zadłużenie suwerenne do 40 procent PKB, podczas gdy bazowy scenariusz Deutsche zakłada 30 procent, “poziom związany z narastającymi problemami z ustabilizowaniem zadłużenia na rynkach wschodzących”, napisali w raporcie analitycznym Miara Arakelian i Thorsten Nestmann.
Choć rosyjskie banki przetrwały globalny kryzys finansowy w przyzwoitym stanie, zaufanie do nich zostało nadszarpnięte przez upadek Bank of Moscow, piątego co do wielkości banku w Rosji, po próbie wrogiego przejęcia przez VTB.
Audyt przeprowadzony przez bank centralny po usunięciu zarządu Bank of Moscow, odkrył siatkę kredytów udzielanych powiązanym spółkom, które trzeba było spisać na straty. To wymusiło pakiet pomocowy w rekordowej wysokości 14 miliardów dolarów – prawie jeden procent PKB.
Biorąc pod uwagę luki w przepisach regulacyjnych i rosnące ambicje kontrolowanych przez państwo banków, nie można wykluczyć dużo kosztowniejszego pakietu pomocowego, jeżeli krach na rynku ropy zachwieje wiarygodnością Rosji.
To był artykuł o:
Mamy nadzieję, że okazał się przydatny!
Dodane przez: Anonimowy
coś chyba przesadziliście, chociaż ciumpelek prawdy w tym jest...
Dodane przez: Anonimowy
dobrze, że nie boicie się mówić o firma, naga prawda nas wyzwoli!
Dodane przez: Kacper
Bardzo przydatny artykuł, mówiący prawcę o ZUS! oby więcej takich w przyszłości, żebym miał co ciekawego czytać!