Piszemy o obligacje, firma oraz biznes i ryzyko
Dodano: 2011-07-24 03:12:33
Zainteresowanie takim sposobem zdobywania kapitału wzrasta. Według raportu FitchRatings na koniec ostatniego kwartału ub. r., wartość rynku obligacji przedsiębiorstw wyniosła do 17, 57 mld zł. Zwiększyła się o 7, 2 proc. w stosunku do poprzedniego kwartału i o aż 44, 6 proc. w skali roku. Na rynku pojawiły się od niedawna obligacje niewielkich firm, m.in.: Boryszew, Jarocin PWIK, Kruk S.A., KWB Konin.
W zamian za udzieloną emitentowi obligacji (firmie) pożyczkę, kupujący obligacje ma prawo do zwrotu, w terminie, pożyczonej kwoty pieniędzy wraz z odsetkami (tzw. termin wykupu lub zapadalności).
Emisje obligacji odbywają się przede wszystkim za pośrednictwem banków i niekiedy domów maklerskich. Głównymi organizatorami emisji papierów dłużnych przedsiębiorstw były: Pekao, Nordea Bank, BRE, Copernicus Securites, PKO BP oraz ING BŚ.
Obligacje kupują głównie banki. Tymi papierami zainteresowane są także fundusze inwestycyjne oraz osoby prywatne.
Są zalety, są i wady
Poważną zaletą pozyskania kapitału inwestycyjnego poprzez emisje długoterminowych papierów dłużnych jest to, ze sama firma ustala wielkość odsetek od pożyczanego kapitału. Sama też ustala, wartość emisji oraz termin wykupu, (czyli, zwrotu kapitału i odsetek inwestorom). Przedsiębiorstwo ustala również terminy wypłaty odsetek np., co pól roku. Firma może pozyskać w taki sposób duży kapitał.
Mimo opłat za emisję, jest to tańszy sposób pozyskiwania kapitału niż tradycyjny kredyt inwestycyjny. Koszty emisji są ustalane indywidualnie. Do nich należy zaliczyć głównie koszt wynagrodzenia podmiotów, które pomogą firmie w trakcie przygotowania emisji (np. doradców prawnych, finansowych, firm ratingowych itp.).
Wadą są natomiast duże wymagania i przeciągające się procedury emisji, trwające, co najmniej kilka miesięcy. Zdobywanie dokumentacji jest czasochłonne.
To był artykuł o:
Mamy nadzieję, że okazał się przydatny!
Dodane przez: Karakan
Ja myślę, że warto zmienić redaktora głównego, bo te komentarze są zbyteczne i nic nie wprowadzają do treści.
Dodane przez: Monia
nie, nie godzę się!
Dodane przez: Jakub
ZGADZAM SIĘ W 100% a nawet w 200%
Dodane przez: Beata
Po raz kolejny czytam o ryzyko, powoli zaczynam mieć dość!
Dodane przez: Monia2
jednak się godzę. i macie mnie słuchać!